Prawdziwa wartość

Wszyscy błądzimy od wieków poszukując wartości w świecie materialnym, który jest tylko pozorem rzeczywistości. Stawiając go na pierwszym miejscu odchodzimy tym samym od Boskości, której jesteśmy częścią i to w niej powinniśmy pokładać swoje nadzieje. Bóg jest ponad tym i tamtym światem i nasze miejsce jest od zawsze przy naszym Ojcu. Głęboko wewnątrz jesteśmy od zawsze świadomi tej prawdy i wiemy, że powrót do domu Ojca może się rozpocząć każdego dnia.

Przyczyną zapominania o tym jest totalne zaplątanie się w sprawy tego świata. Pierwotny błąd polegał na utożsamianiu się z ciałem i przyjęciu, że jesteśmy jednostkową świadomością, ograniczoną fizycznością, rodzącą się i umierającą. Tymczasem prawda jest zgoła odmienna. Wszyscy jesteśmy Boskością, Światłem i Miłością i jedynie błędne myślenie o sobie jako o ciele, sprawia, że nie postrzegamy prawdy bezpośrednio.

Lecz to się zmienia, właśnie jesteśmy świadkami początku tego procesu. Rozpoczął się cudowny okres budzenia się Ducha po wielu, wielu  stuleciach. Ducha miłości, służenia i oddawania się z miłością najbardziej kochającemu Ojcu. Niepostrzeżenie w naszej świadomości pojawiają się coraz to nowe prawdy duchowe i wszyscy, którzy je podejmą i włączą do swej codzienności, będą żyć w coraz to piękniejszym i bardziej szczęśliwym świecie, w którym Bóg co dnia będzie naszym oddanym towarzyszem.

W ten sposób znikną jeden po drugim błędy w widzeniu świata, które do tej pory nas ograniczały. Aż przyjdą dni, kiedy pękną ostatnie kajdany i opadnie zasłona pierwotnej iluzji – świadomości  oddzielenia Boskości i człowieka. Wtedy zrozumiemy, że nigdy nie było małego „ja” za które się uważaliśmy i że cały czas były jedynie miłość, radość i szczęście – Moc, którą nazywamy Bogiem.

To co słyszysz, widzisz, czujesz czy myślisz, nie jest prawdą. To wrażenia zmysłowe i reakcje na nie. Miłość i szczęście są poza tymi procesami. Nie należy utożsamiać się z ciałem lecz myśleć o sobie jako o wiecznym Duchu zamieszkującym wszystkie istoty, inkarnującym w świecie od millenniów, od początku wszystkich czasów. Myślmy o Sobie jako o jednym ze Stwórcą Wszechświata. Pogrążeni w głębokiej medytacji, zanurzeni w głębokiej i przejmującej miłości – jesteśmy jednym z Boskością. Tym jesteśmy, to nasz rzeczywisty stan.

Ponadto, wszystko co nas otacza jest również złudzeniem wynikającym z pierwszego błędu. Osobowość powstała jako stan myślenia o świecie oparty na oddzieleniu i różnicy pomiędzy istotami. To egoizm utrzymuje naszą uwagę przy ciele i jego sprawach i przeszkadza sięgnąć głębiej do samych siebie. Jest tak silny, że jedynie tylko Boskość, która żyje w naszych sercach potrafi unieść nas ponad jego oddziaływanie. Bóg i ego to dwa bieguny określające porządek i chaos na tym świecie. Zależy w którą stronę się zwrócimy, będziemy żyć w szczęściu albo w błędach i cierpieniach. Wybór należy do nas.

Miłość już czeka pod naszymi drzwiami na moment, kiedy będzie mogła wejść i pozostać z nami. Najpierw będą to krótkie chwile, niby mgnienie oka, później odczuwa się ją coraz mocniej i częściej, aż przychodzi chwila, że pogrążamy się w niej na stałe i tak już pozostanie na wieki. Podążymy za wartościami, które nosimy w sercach i odwrócimy się od pułapek umysłu. Miłość wskaże nam drogę ku sobie, przyciągnie nas do siebie. Ufajmy, ten czas nadejdzie.

Aleksandra


 

Chmura tagów

Gościmy

Odwiedza nas 93 gości oraz 0 użytkowników.